26 maja 2014

jest dobrze

Przetrwałam pokusy weekendowe ;)
Wprawdzie musiałam zjeść kawałek ciasta u teściowej, no ale ogólnie samą siebie chwalę, bo jestem konsekwentna. Jem mniej i zdrowiej. Słodycze odstawione. Ćwiczyć - ćwiczę, chociaż przez weekend nie miałam ani czasu, ani siły - ale wielkie ogarnianie przestrzeni i porządkowanie domu to chyba też niezła gimnastyka ;)

Dzisiaj wieczorem już zarezerwowałam sobie czas na ćwiczenia z Jillian :)
Waga rano pokazała 78 kg. Codziennie wsmarowywany balsam ujędrniający też zaczyna działać - jest dobrze! :))

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz