Kilka dni temu przeczytałam w internecie o zjawisku coraz bardziej powszechnym w Polsce, a mianowicie - o slow joggingu. Postanowiłam przetestować. Ja, sceptycznie nastawiona, wręcz niechętna do biegania - bo to zadyszka, brak kondycji itd.itp. [...]
Dzisiaj rano poszłam truchtać. 20 minut na początek. Mięśnie czuję, plecy mokre, oddech równy i miarowy.
Sukces. Uśmiech na twarzy i postanowienie, że jutro znów potruchtam. Jest MOC! :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz