27 sierpnia 2014

waga w dół :)


Przyznaję się bez bicia - już tydzień mija jak ostatni raz biegałam. Nie ma sensu się tłumaczyć, wiem.
Nie chciało mi się /lało deszczysko /miałam co innego w głowie /paskudnie się czułam.
Wystarczy. Wracam. 
Dzisiaj po pracy biegam. Nawet w deszczu. Amen.

Nowa energia = więcej pisania = więcej zdjęć = więcej kilometrów! :)



2 komentarze:

  1. Nie ma leniuchowania! 2-3 dni przerwy ok, ale tydzień? ;)))) Za karę dodatkowe 2 km! ;)) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak wyszło... :)
    Wczoraj z bólem około @ poszłam biegać - 3,5km. Będzie więcej :)

    OdpowiedzUsuń